Pływanie z psem – okiem zoofizjoterapeuty.

Zaczynając jakiekolwiek ćwiczenia z psem na placu lub chociażby ćwiczenia z dziedziny psiego fitnessu zazwyczaj większość z nas pamięta o rozgrzewce…a co z wodą ? czy zabierając psa na wodne aktywności, które często wykorzystują elementy aportu również powinniśmy najpierw naszego pupila do tego przygotować? czy po prostu możemy z nim nad tą wodę pójść i w najlepsze rzucać piłeczki i inne psie zabawki… Kiedy ukochany psijaciel najlepiej by z wody nie wychodził a na dodatek jak niezmordowany może biegać w niej i pływać za rzuconą zabawką wówczas przewodnik winien wiedzieć kiedy powiedzieć koniec…No właśnie…Czy wiecie kiedy nawet najlepszą zabawę w wodzie należy przerwać? Jeśli nie to…

na te i inne pytania odpowie nam dziś zoofizjoterapeuta: Dorota Gojtowska. Dorota jest terapeutą z wieloletnim doświadczeniem, przewodnikiem psa o imieniu Lucky. Wspólnie ćwiczą elementy z zakresu pracy wodnej i ratownictwa sportowego, często są uczestnikami obozów i innych wydarzeń powiązanych z tematem pracy psa w wodzie. Na codzień Dorota prowadzi gabinet bosaStoPA – http://zoofizjoterapia.org/

Dorota i Lucky podczas warsztatów.
Fot. Alan Dombrowski

JA: Jakie przykładowe ćwiczenia zaleciłabyś jako rozgrzewkę dla psa przed pływaniem rekreacyjnym czy też treningiem wodnym?

D.G: Jest ich dość dużo, ale dla przykładu mógłby to być: marsz przy nodze min 300m zaczynając od stępa, później kłus i galop, zmiany tempa i zatrzymania, skręt/kółko lewo, prawo, ukłon oraz zmiany pozycji siad-waruj-stój swobodnie i z zablokowanym przodem/tyłem.Jak najbardziej nadają się również ósemki.

JA: Czy zawsze powinnyśmy wykonywać rozgrzewkę?

D.G: Rozgrzewka (ćwiczenia powyższe) powinny być wykonane zawsze. Aparat ruchowy musi być rozgrzany przed wejściem do wody, a ewentualne kontuzje zauważone.

JA: Często spotykam się z takim stwierdzeniem… Wiesz, mój pies to rasa stworzona do pracy w wodzie… wiec nie potrzebuje adaptacji do wody bo ją kocha…Co o tym sądzisz? Czy faktycznie psy mające predyspozycje do pracy w wodzie nie potrzebują rozgrzewki oraz adaptacji do jednak często zimnej wody w naszych warunkach klimatycznych?

D.G: Każdy pies jak i człowiek potrzebuje zarówno adaptacji jak i rozgrzewki. Jest to element higieny osobistej tyle że z poziomu aparatu ruchu i układu krążenia. Drążąc dalej ten temat są przypadki psów ras predysponowanych do pracy w wodzie, które wody się boją, nie lubią i unikają jak mogą…

Regis. Chesapeake by Retriever. Jedna z ras należąca do grupy wodołazów.
Fot. https://www.instagram.com/regis_chesapeake_retriever/

JA: Twoim zdaniem jeśli idę rekreacyjnie popływać z psem to jak długo wolno mu pływać? Wiadomo że inaczej będzie w przypadku „wodołazów” a inaczej u zwykłych psów bez takich predyspozycji. Po jakich sygnałach psa powinniśmy zareagować zaprzestaniem pływania?

D.G: To kwestia bardzo indywidualna i głównym wyznacznikiem jest znajomość potrzeb psychicznych swego psa. Czy siedzi w wodzie bo dobrze mu z tym, czy też jest tak zadaniowy, że właścicielowi nie odmówi, czy też jest aporterem i tak długo będzie Ci przynosić pod nogi aport jak długo Ty będziesz go rzucać. Zatem jeśli mam wątpliwość czy mój pies może jeszcze pływać wychodzę na brzeg i obserwuję jego zachowanie. Pewnym momentem na przerwanie pracy w wodzie są dla mnie intensywne dreszcze targające ciałem psa a świadczące o jego mocnym wychłodzeniu i jednoczesnym intensywnym pobudzeniu.

JA: Czy są jakieś p/wskazania które bezwzględnie nie pozwalają nam na wspólne pływanie?

D.G Rany, gojące się blizny/szwy, choroby skóry typu hotspot.

JA: Lato… Mamy około 30 stopni na termometrze…. W jaki sposób przygotować psa na wejście do wody? Czy jeżeli pies wbiega ile sił w łapkach do wody to z czystym sumieniem możemy mu na to pozwolić? Czy istnieje jakieś zagrożenie dla niego podobnie jak u człowieka, kiedy wchodzi nagle rozgrzany do wody?

D.G Idealnym rozwiązaniem jest nauczyć psa sprawdzać wodę, by nie biegł do niej i nie wskakiwał na „hura”. Podejść na spokojnie powąchać, popatrzeć, zanurzyć się, wyjść, otrzepać. Najgorszym rozwiązaniem jest trzymać psa podczas opalania się przy własnym ręczniku na pełnym słońcu i w ramach ochłodzenia rzucić mu aport do wody, bo wtedy istnieje realne ryzyko szoku termicznego.

Wspólne wodne harce Lary i Belli.
Fot. Sylwia Muźnierowska
https://www.instagram.com/bella_labrador.retriver/

JA. Ostatnio modne stało się pływanie na desce SUP, czy polecasz taką formę spędzania wolnego czasu ze swoim psem? Jakie korzyści ona przynosi?

D.G Uważam deski SUP za świetną formę wspólnego sportu. Osobiście zalecam ten rodzaj aktywności w celu treningu propriocepcji, budowania masy mięśniowej, przełamywania nieprawidłowego wzorca ruchowego.Ważne jest jednak by zacząć od pracy na zwykłych przyrządach do balansowania jak poduszka sensomotoryczna zanim wejdziemy z psem na deskę SUP. Życie na płaskim, stabilnym podłożu dość rozleniwia nas prioprioceptywnie i bez wcześniejszego treningu deska SUP może się okazać wyzwaniem za trudnym zarówno dla psa jak i właściciela.

Serdecznie dziękuję Dorocie za poświęcony czas oraz za to , iż zechciała podzielić się z nami swoją cenną wiedzą. A wam , życzę bezpiecznych , świadomych i pełnych błogiej radości wodnych przygód. A kolejny post blog już za tydzień….:)

Iwona

4 komentarze do “Pływanie z psem – okiem zoofizjoterapeuty.

Skomentuj yify Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *